Jezus mówi: To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

J 15,9-13

Pobierz z Google PlayPobierz z App Store

Aktualności: POKONTEMPLUJ Z CZECHAMI czyli modlitwa w Górach Izerskich


Ksiądz Peter mimo swojego wieku jest energiczny i dziarsko prowadzi nas ze stacji kolejowej w Tanvaldzie do Vielkich Hamr – miejsca, gdzie mamy nocować. Pogoda nam sprzyja. Jest już ósmy dzień listopada, a po chwilowych wahaniach, słońce śmiało przedziera się przez chmury i wkrótce całkowicie się rozpogadza. Do Czech przyjechaliśmy porannym pociągiem, przez Szklarską Porębę i Harahov. Tanvald jest niewielkim miasteczkiem, w którym przywitał nas wspomniany ks. Peter, opiekujący się siedmioma okolicznymi kościołami oraz Olek – Polak, który jest sprawcą tego całego „zamieszania”.

Przyjechaliśmy POKONTEMPLOWAĆ – tak głosiło hasło, na które odpowiedziało około dwudziestu osób, większość związana z Duszpasterstwem Akademickim Maciejówka. Choć wielu z nas jest już w wieku postakademickim, wspólnie przygotowujemy się na noworoczne Europejskie Spotkanie Młodych, które w tym roku Wspólnota z Taize organizuje w Pradze. Dlatego nie zabrakło modlitwy. Od śpiewu zaintonowanego przez ks. Bartka na dworcu w Szklarskiej Porębie, w oczekiwaniu na przesiadkę („Jezu tyś jest światłością mej duszy”), przez wspólne modlitwy przy posiłkach, próbę śpiewu, po wieczorną Mszę Św. w sobotę w Vielkich Hamrach i niedzielne nabożeństwo w Tanvaldzie. W międzyczasie jeszcze nocna wizyta na cmentarzu, z którego roztaczał się malowniczy krajobraz na całą dolinę, przy blaskach zniczy i świetle księżyca (i niemałym mrozie!).

Przyjechaliśmy też po to, by się SPOTKAĆ. Zarówno z sobą (na co nie zawsze mamy czas w zabieganiu codziennych dni), ale nade wszystko z Czechami, którzy mają nas gościć na spotkaniu w okolicach Nowego Roku. I choć każdy z nas wiedział, jaka jest sytuacja Kościoła w Czechach, bardzo wyraźnie mogliśmy odczuć brak zainteresowania ludzi Kościołem. Na msze i spotkania po nich w sobotę i niedzielę przyszło zaledwie kilka osób – głównie starsi, doświadczeni przez los ludzie. Tym większy był nasz podziw dla działań podejmowanych od lat przez ks. Pavla, który jest człowiekiem pełnym niesamowitej miłości i wrażliwości na drugiego człowieka. Pomaga potrzebującym z okolic Tanvaldu, mimo przeciwności prowadzi swoją rozległą parafię i dojeżdża do wszystkich, którzy chcą słuchać Słowa Bożego. Prowadzi też dom rekolekcyjny, w którym mieliśmy przyjemność nocować.

Oprócz księdza, mogliśmy porozmawiać z Krzysztofem, Słowakiem z Niżnych Tatr, który od lat również przebywa w okolicy. Na spotkanie w parafii przybyło kilka kobiet, wśród których dwie przed laty przyjechały z Polski do pracy w zakładzie włókienniczym i zostały tutaj, a jedna młoda osoba przybyła z rodzicami z Ukrainy. Mimo skromnych warunków życia ludzie CI przywitali nas niezwykle ciepło i serdecznie.

Z zadziwieniem i zachwytem słuchaliśmy niesamowitej historii życia ks. Pavla, który (co warto podkreślić) świetnie mówi po polsku, a naszego języka nauczył się dlatego, że w jego miejscowości pojawiło się kilka kobiet z Polski. Czyta, śpiewa, ogląda filmy w naszym języku i ma wielu polskich przyjaciół, a nawet szedł we wrocławskiej pielgrzymce do Częstochowy. Podczas tej pielgrzymki poznał go Olek – kolejny niesamowity uczeń Chrystusa, który sam najchętniej mówi o sobie, że jest mieszkańcem domu Brata Alberta. Olek odwiedzał już parafie ks. Pavla z wieloma grupami, a ten wyjazd zapewne nie jest jego ostatnim. Dzięki Olkowi, oprócz organizacji całego wyjazdu, mieliśmy możliwość zobaczenia wielu pięknych miejsc podczas niedzielnego spaceru w Góry Izerskie.

Mgła i mżawka dodawały uroku naszemu spacerowi po tym niesamowitym miejscu, które z pewnością jeszcze odwiedzę. Nie zapomnę wtedy na pewno odwiedzić ks. Pavla i jego parafian, których (tak jak pozostałych mieszkańców Czech) należy otoczyć szczególną modlitwą, nie tylko ze względu na nadchodzące Europejskie Spotkanie Młodych.

11.11.2014, Agata Janus




Mała Wiosna
Pewnie wielu z Was zadaje sobie pytanie skąd taka nazwa? Otóż słowami: "Ach, Taizé, ta mała wiosna" papież Jan XXIII określił ekumeniczną wspólnotę braci założoną przez brata Rogera w 1940 roku w małej burgundzkiej wiosce - Taizé.

www.taize.fr/pl