Jezus mówi: To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

J 15,9-13

Pobierz z Google PlayPobierz z App Store

Aktualności: Co słychać na wzgórzu?


Każdy, kto choć raz odwiedził Taizé, wie, że ta mała wioska leży na jednym z burgundzkich pagórków. Piękno rozciągającego się wokół krajobrazu zachwyca i sprzyja kontemplacji. Z góry widać lepiej. Nie tylko to, co materialne. Wydaje się, że lepiej widać także wezwania zapisane w Ewangelii.

To, czym żyje obecnie Wspólnota Braci z Taizé, o czym rozmawia się w czasie spotkań na burgundzkim wzgórzu jest dowodem na działanie Ducha Świętego w Kościele. I nie chodzi tu tylko o umiejętność porozumiewania się pomimo barier językowych bądź kulturowych, o wspólną modlitwę i czytanie Biblii. Ważnym sygnałem tego, co dzieje się na wzgórzu, są indywidualne historie pojedynczych osób i propozycje zapisane w liście "Odnowić więzi solidarności".

Napisany przez brata Aloisa list jest zaproszeniem do odnawiania, odkrywania na nowo powołania każdego chrześcijanina. Już sam tytuł wzywa do dostrzeżenia obecności drugiego człowieka, jego potrzeb, radości, bólu i nadziei. Tekst listu wydany w 2012 r. został przygotowany w związku z 75. rocznicą założenia wspólnoty. Zawarty w nim trzyletni program ma przygotować braci i odwiedzających ich pielgrzymów do świętowania tego wydarzenia w 2015 r. Nie jest to tekst "wspomnienie" - jego celem nie jest celebrowanie przeszłości. Istotą listu jest zaproszenie do ożywiania naszej codzienności Ewangelią, autentycznym zaangażowaniem na rzecz naszych rodzin, przyjaciół, społeczności. To wezwanie do ciągłego poszerzania serca. Brat Alois wyraźnie zaznacza, że Ewangelia dzieje się dziś, że jej znakiem jest nasze spotkanie z drugim człowiekiem, nasza odpowiedź na codzienność. Równocześnie w liście, w tym, o czym bracia mówią w czasie wprowadzeń biblijnych, bardzo wyraźnie widać próbę przełamania współczesnej tendencji do zbytniego indywidualizmu - materialnego i duchowego. Gdy wraca się z Taizé, wie się, że do Boga nie można iść samemu, że na tej drodze potrzebni są inni ludzie. Ci, których lubimy i ci, którzy bywają dla nas trudni. Bo Ewangelia jest dla wszystkich, bo realizowana może być jedynie we wspólnocie i to wspólnocie, która nieustannie się poszerza.

Te same intuicje, wezwania znajdziemy w adhortacji apostolskiej "Evangelii Gaudium" papieża Franciszka. Troska, z jaką papież pisze o wszystkich ubogich, odrzuconych, zapał, z jakim zachęca każdego chrześcijanina do zaangażowania się na rzecz drugiego człowieka, do głoszenia Ewangelii, bardzo przypominają to, czym napełnia się serce i głowa po tygodniowym pobycie w Taizé. Taizé daje doświadczenie żywego Kościoła. Dbałość braci o piękno modlitwy, prostota życia i otwarcie na każdego człowieka pozwalają wyraźniej zobaczyć przesłanie Ewangelii. Udowadniają też, że to, co zostało w niej zapisane, to, o czym mówi Franciszek nie jest nieosiągalnym ideałem, ale może być praktyką życia. I jeszcze jedna rzecz. I papież, i bracia z Taizé dużo mówią i piszą o radości. O radości wbrew pesymistycznym prognozom, o nadziei wbrew zniechęceniu. Źródłem takiej nigdy niewyczerpanej radości jest życie Ewangelią. I właśnie tę radość widać i słychać na burgundzkim wzgórzu.




Mała Wiosna
Pewnie wielu z Was zadaje sobie pytanie skąd taka nazwa? Otóż słowami: "Ach, Taizé, ta mała wiosna" papież Jan XXIII określił ekumeniczną wspólnotę braci założoną przez brata Rogera w 1940 roku w małej burgundzkiej wiosce - Taizé.

www.taize.fr/pl