Józef przebaczył swoim braciom i powiedział do nich: „Nie bójcie się. Czyż ja jestem na miejscu Boga? Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro.”

Rdz 50,15-21

Pobierz z Google PlayPobierz z App Store

Wyjazd do Taizé: 19-28 lipca 2008


Prywatne galerie zdjęć z wyjazdu można obejrzeć tutaj:


«Wyjazd do Taizé był dla mnie czasem szczególnym, nie tylko pełnym niesamowitych wrażeń i emocji, ale również przepełnionym refleksjami i przemyśleniami dotyczącymi mojego życia. To co mnie szczególnie urzekło to codzienna poranna Msza Święta oraz modlitwa, która odbywała się trzy razy dziennie w kościele Pojednania, na którą Chrystus przygarniał każdego bez względu na wyznanie, rasę, język czy kulturę. To dzięki Jego obecności w drugim człowieku, drobnym gestom i uśmiechniętym twarzom ludzi rozpaliło się we mnie jeszcze bardziej pragnienie Komunii i Jedności z Bogiem, pragnienie szukania Go w codzienności i dzielenia się Nim z innymi. Tydzień przeżyty w Taize, wspólne śpiewy na modlitwach, cisza i osobista refleksja pomogły mi nie tylko spojrzeć na moje życie w świetle Ewangelii, ale również wsłuchać się w to, co Bóg mówi do mnie.» Basia

«Postanowiłam pojechać do Taizé, aby poznać siebie, odnaleźć sens mego życia, a co więcej, pojąć kim tak naprawdę jest dla mnie Bóg. Pobyt w tej małej francuskiej wioseczce okazał się szczególny i wyjątkowy, gdyż był swego rodzaju rekolekcjami, czasem głębokich refleksji i przemyśleń nad tym kim jestem i dokąd zmierzam. Co więcej, była to nie tylko wspaniała okazja do obcowania z drugim człowiekiem, ale także z Chrystusem, żywym i prawdziwym w Eucharystii, w modlitwie i na kartach Pisma świętego.» Kasia

«Jakie są wrażenia po spotkaniu w Taizé? Niezwykłe jest doświadczenie nowej formy modlitwy. Prosty tekst i melodia sprawiają, że każdy może się bardzo szybko nauczyć śpiewać w różnych językach, a do tego pozwalają kontemplować to co sięśpiewa.
Niezwykłe w Taizé jest także to, że pomimo różnych narodowości właściwie wszyscy mówią jednym wspólnym językiem: przyjaźni i pokoju. Pomimo różnic, niezwykle łatwo jest się porozumieć z innymi narodowościami i to nie koniecznie znając perfekcyjnie język angielski.»
Grzegorz




Mała Wiosna
Pewnie wielu z Was zadaje sobie pytanie skąd taka nazwa? Otóż słowami: "Ach, Taizé, ta mała wiosna" papież Jan XXIII określił ekumeniczną wspólnotę braci założoną przez brata Rogera w 1940 roku w małej burgundzkiej wiosce - Taizé.

www.taize.fr/pl