Jezus modlił się do swego Ojca za uczniów, mówiąc: Zachowaj tych, których Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno.
J 17,1-11
Wyjazd do Taizé: 19-28 lipca 2008
Prywatne galerie zdjęć z wyjazdu można obejrzeć tutaj:
- http://picasaweb.google.pl/dr.gregor.am.wroc/Taize2008
- http://picasaweb.google.pl/ma.lilavati/Taize2008
- http://picasaweb.google.pl/patpl44/Taize

«Wyjazd do Taizé był dla mnie czasem szczególnym, nie tylko pełnym niesamowitych wrażeń i emocji, ale również przepełnionym refleksjami i przemyśleniami dotyczącymi mojego życia. To co mnie szczególnie urzekło to codzienna poranna Msza Święta oraz modlitwa, która odbywała się trzy razy dziennie w kościele Pojednania, na którą Chrystus przygarniał każdego bez względu na wyznanie, rasę, język czy kulturę. To dzięki Jego obecności w drugim człowieku, drobnym gestom i uśmiechniętym twarzom ludzi rozpaliło się we mnie jeszcze bardziej pragnienie Komunii i Jedności z Bogiem, pragnienie szukania Go w codzienności i dzielenia się Nim z innymi. Tydzień przeżyty w Taize, wspólne śpiewy na modlitwach, cisza i osobista refleksja pomogły mi nie tylko spojrzeć na moje życie w świetle Ewangelii, ale również wsłuchać się w to, co Bóg mówi do mnie.» Basia

«Postanowiłam pojechać do Taizé, aby poznać siebie, odnaleźć sens mego życia, a co więcej, pojąć kim tak naprawdę jest dla mnie Bóg. Pobyt w tej małej francuskiej wioseczce okazał się szczególny i wyjątkowy, gdyż był swego rodzaju rekolekcjami, czasem głębokich refleksji i przemyśleń nad tym kim jestem i dokąd zmierzam. Co więcej, była to nie tylko wspaniała okazja do obcowania z drugim człowiekiem, ale także z Chrystusem, żywym i prawdziwym w Eucharystii, w modlitwie i na kartach Pisma świętego.» Kasia

«Jakie są wrażenia po spotkaniu w Taizé? Niezwykłe jest doświadczenie nowej formy modlitwy. Prosty tekst i melodia sprawiają, że każdy może się bardzo szybko nauczyć śpiewać w różnych językach, a do tego pozwalają kontemplować to co sięśpiewa.
Niezwykłe w Taizé jest także to, że pomimo różnych narodowości właściwie wszyscy mówią jednym wspólnym językiem: przyjaźni i pokoju. Pomimo różnic, niezwykle łatwo jest się porozumieć z innymi narodowościami i to nie koniecznie znając perfekcyjnie język angielski.» Grzegorz

